Zin № 28/26 12 lipca 2026
Issue № 28/26
Finanse

Test i ranking: Najlepsze konta oszczędnościowe z oprocentowaniem powyżej inflacji w 2026 – porównanie ofert banków

Kiedy przeglądasz ranking kont oszczędnościowych, pierwsze co rzuca się w oczy to wysokie oprocentowanie, często sięgające 7-8 procent w skali roku. Proble...

Które banki faktycznie pokonują inflację w 2026, a nie tylko kuszą pustym procentem

Przeglądając ranking kont oszczędnościowych, od razu widzisz wysokie oprocentowanie – często 7-8 procent w skali roku. Problem polega na tym, że takie stawki dotyczą prawie wyłącznie promocji dla nowych klientów i obowiązują tylko kilka miesięcy. Gdy promocja się kończy, oprocentowanie spada do standardowego poziomu, który w 2026 roku rzadko przekracza 2-3 procent. To za mało, żeby realnie chronić twoje pieniądze przed inflacją, która wciąż utrzymuje się powyżej 4 procent. Dlatego zanim dasz się skusić pierwszemu lepszemu hasłu z rankingu, sprawdź, jakie warunki bank stawia po zakończeniu promocji i czy w ogóle możesz skorzystać z oferty jako istniejący klient.

Większość najlepszych kont oszczędnościowych ma haczyk w postaci konieczności wpłacania nowych środków – pieniędzy, których wcześniej nie miałeś w danym banku. Jeśli przenosisz oszczędności z innego konta w tej samej instytucji, bank nie uzna ich za nowe i nie naliczy promocyjnych odsetek. Do tego często pojawia się limit kwoty, do którego obowiązuje wyższe oprocentowanie – zwykle 100-200 tysięcy złotych. Powyżej tej granicy twoje pieniądze pracują już na standardowych, dużo gorszych warunkach. Dlatego zanim otworzysz konto, policz, ile realnie zarobisz na odsetkach po odjęciu podatku Belki i czy ta kwota faktycznie przewyższa stratę siły nabywczej pieniądza.

Są jednak banki, które w 2026 roku oferują stałe oprocentowanie na przyzwoitym poziomie bez konieczności kombinowania z nowymi środkami. Zwykle to konta oszczędnościowe z oprocentowaniem standardowym w okolicach 4-4,5 procent, bez górnego limitu salda i bez okresu promocyjnego. Nie znajdziesz ich na szczycie rankingu, ale to właśnie one dają ci stabilność i przewidywalność. Pamiętaj też o kapitalizacji odsetek – im częściej bank dopisuje odsetki do salda, tym więcej zarabiasz na efekcie procentu składanego. Miesięczna kapitalizacja jest zdecydowanie korzystniejsza niż kwartalna czy roczna, szczególnie gdy trzymasz na koncie większą kwotę przez dłuższy czas.

Ile naprawdę zarobisz na koncie oszczędnościowym po odjęciu podatku i prowizji

Gdy patrzysz na kuszące oprocentowanie w rankingu kont oszczędnościowych, łatwo zapomnieć, że podana liczba to nie wszystko, co faktycznie trafi na twoje konto. Banki prześcigają się w ofertach dla nowych klientów, obiecując nawet 7-8% w skali roku, ale te promocyjne stawki obowiązują zwykle tylko przez kilka miesięcy i dotyczą wyłącznie nowych środków. Jeśli przeniesiesz oszczędności z innego banku, a potem zapomnisz o końcu promocji, możesz wylądować z oprocentowaniem standardowym na poziomie 1-2%, co przy inflacji oznacza realną stratę. Dlatego zanim dasz się skusić nagłówkom z najlepszymi kontami oszczędnościowymi, przelicz, ile zostanie ci po odjęciu podatku Belki, który wynosi 19% od wypracowanych odsetek.

Weźmy konkretny przykład: zakładasz konto oszczędnościowe z oprocentowaniem promocyjnym 6% na trzy miesiące, wpłacając 20 000 zł. Po kwartale bank naliczy ci odsetki w wysokości około 300 zł brutto. Po odjęciu podatku Belki dostajesz niecałe 243 zł. Jeśli w tym samym okresie bank pobiera opłatę za prowadzenie rachunku (co zdarza się rzadko, ale bywa) lub wymaga aktywnego konta osobistego z miesięcznym kosztem 10 zł, twój zysk topnieje do 213 zł. A to dopiero początek, bo po trzech miesiącach oprocentowanie spada do standardowego 2%, a twoje pieniądze leżą dalej, przynosząc grosze. W rankingu kont oszczędnościowych często pomija się te szczegóły, skupiając na maksymalnym procencie, który obowiązuje tylko na starcie.

Kluczowe jest też zrozumienie, jak działa kapitalizacja odsetek. Większość kont oszczędnościowych nalicza je codziennie, ale wypłaca dopiero na koniec miesiąca. Jeśli w trakcie miesiąca zrobisz przelew na rachunek osobisty i przekroczysz limit darmowych wypłat, bank może naliczyć prowizję, która zje część twoich odsetek. Dlatego najlepsze konta oszczędnościowe to nie te z najwyższym oprocentowaniem w promocji, ale takie, które łączą konkurencyjną stawkę z brakiem opłat, elastycznymi limitami wpłat i wypłat oraz jasnymi warunkami przedłużenia promocji. Zanim zdecydujesz się na konkretny bank, sprawdź w regulaminie, co dokładnie oznacza „nowe środki” i czy twoje oszczędności nie zostaną uwięzione na koncie osobistym z opłatami.

Pułapki w promocjach na nowe środki, które sprytnie omijają nawet doświadczeni

Gdy bank kusi cię oprocentowaniem sięgającym 7 czy 8 procent, pierwsza myśl jest prosta: zakładam konto, przelewam oszczędności i zbieram odsetki. Problem w tym, że te promocyjne stawki prawie nigdy nie dotyczą całej twojej gotówki, tylko tzw. nowych środków. Bank patrzy, ile miałeś u niego pieniędzy na koncie osobistym lub koncie oszczędnościowym w dniu startu promocji i od tej kwoty odejmuje twoje obecne saldo. Różnica to właśnie nowe środki. Jeśli więc trzymałeś u niego 20 tysięcy złotych, a teraz wpłacisz 50 tysięcy, oprocentowanie promocyjne dostaniesz tylko od 30 tysięcy. Reszta będzie pracować na standardowych, znacznie niższych warunkach.

Doświadczeni oszczędzający wiedzą jednak, że diabeł tkwi w szczegółach, które banki chowają w regulaminach. Często promocja wymaga nie tylko wpłaty nowych środków, ale też utrzymania ich na rachunku przez konkretny okres, na przykład 90 dni. Jeśli wypłacisz choćby złotówkę poniżej ustalonego limitu, bank naliczy ci odsetki według oprocentowania standardowego albo, co gorsza, w ogóle anuluje promocję. Do tego dochodzi podatek Belki, który zjada 19 procent zysku, oraz sposób kapitalizacji odsetek. W niektórych bankach odsetki dopisywane są dopiero na koniec okresu promocyjnego, co oznacza, że przez cały czas twoje pieniądze pracują bez procentu składanego.

Inna pułapka to przymus założenia konta osobistego. Banki często wiążą atrakcyjne oprocentowanie z aktywnością na rachunku głównym – musisz zrobić przelew, zapłacić kartą lub mieć wpływ wynagrodzenia. Jeśli tego nie zrobisz, promocyjna stawka spada do poziomu standardowego, który często jest niższy niż na zwykłej lokacie. Dlatego zanim uznasz, że dane konto oszczędnościowe to najlepsze konto oszczędnościowe na rynku, sprawdź, czy jesteś w stanie spełnić wszystkie warunki bez kombinowania. W przeciwnym razie zamiast zarabiać na promocji, stracisz czas i pieniądze na przenoszenie środków między bankami.

Konta z warunkami bez haczyka – gdzie nie musisz skakać przez obręcze

Zanim zdecydujesz się na konkretną ofertę, warto prześwietlić regulamin promocji pod kątem tak zwanych haczyków. Banki kuszą wysokim oprocentowaniem, ale często zastrzegają je dla nowych klientów i tylko w pierwszym okresie promocji, na przykład przez trzy miesiące. Po tym czasie oprocentowanie spada do standardowego poziomu, który potrafi być kilka razy niższy. Do tego dochodzi obowiązek regularnego zasilania konta nowymi środkami – bank sprawdza, czy wpłaty przekraczają saldo z dnia otwarcia rachunku. Jeśli przegapisz termin lub wpłacisz mniej, tracisz premię i zostajesz z przeciętnym oprocentowaniem.

A pink piggy bank symbolizes savings and budgeting on a simple brown backdrop.
Zdjęcie: Ann H

Są jednak banki, które oferują atrakcyjne warunki bez tego typu ograniczeń. W rankingu kont oszczędnościowych warto wypatrywać ofert, gdzie promocyjne oprocentowanie obowiązuje przez cały okres trwania promocji, a nie tylko przez pierwsze miesiące. Niektóre instytucje nie wymagają przenoszenia całej pensji ani utrzymywania konta osobistego. W praktyce oznacza to, że zakładasz rachunek oszczędnościowy, wpłacasz pieniądze i one pracują na wysokim procencie bez ryzyka, że warunki zmienią się po kilku tygodniach.

Zwróć też uwagę na limity wpłat i wypłat. Najlepsze konta oszczędnościowe nie karzą za dostęp do własnych oszczędności – możesz wypłacić środki w każdej chwili bez utraty odsetek. To istotna różnica w porównaniu z lokatą, gdzie wcześniejsze zerwanie wiąże się z utratą całego zysku. W przypadku konta oszczędnościowego kapitalizacja odsetek odbywa się najczęściej co miesiąc, więc nawet jeśli wypłacisz część salda, zarabiasz na tym, co zostało.

Pamiętaj też o podatku Belki. Od zysków z odsetek bank automatycznie odprowadza 19 procent. Przy oprocentowaniu na poziomie 5-6 procent realny zysk po opodatkowaniu jest niższy, ale wciąż lepszy niż trzymanie pieniędzy na koncie osobistym. Dlatego przed wyborem konkretnej oferty porównaj w rankingu nie tylko wysokość oprocentowania, ale też długość okresu promocyjnego i elastyczność w dostępie do środków. Wtedy unikniesz sytuacji, w której promocja bankowa okazuje się jedynie chwilowym zastrzykiem, a nie realnym sposobem na pomnożenie oszczędności.

Oprocentowanie malejące wraz z kwotą – które oferty karzą za większe oszczędności

Zanim otworzysz konto w promocji, sprawdź, czy bank nie zabiera ci premii za to, że masz więcej pieniędzy. Coraz częściej w regulaminach pojawia się pułapka: wysokie oprocentowanie obiecane w reklamie działa tylko do pewnej kwoty, na przykład 50 czy 100 tysięcy złotych. Nadwyżka nad ten limit ląduje na standardowym oprocentowaniu, które często wynosi 1-2 procent. To znaczy, że jeśli w promocyjnym rankingu widzisz ofertę z 7 procentami, ale tylko do 50 tysięcy złotych, a resztę środków bank oprocentuje na 1,5 procenta, to realna średnia stopa zwrotu z twoich 200 tysięcy będzie znacznie niższa niż te obiecane 7 procent. Banki liczą na to, że nie przeczytasz drobnego druku i dasz się skusić na nagłówek.

Taki mechanizm to typowa zachęta dla nowych klientów, którzy często przynoszą właśnie kilkadziesiąt tysięcy złotych. Ale jeśli masz większe oszczędności, musisz podzielić je na kilka rachunków. W praktyce najlepsze konta oszczędnościowe w rankingu dla małych kwot nie są już najlepsze, gdy przekroczysz limit. Tu pojawia się pytanie o koszt alternatywny: czy wolisz gonić za wysokim oprocentowaniem promocyjnym przez trzy miesiące i potem przenosić pieniądze dalej, czy może wolisz stabilne, ale niższe oprocentowanie standardowe na całe saldo bez limitów. Dla kogoś, kto trzyma 300 tysięcy złotych, różnica w odsetkach po odjęciu podatku Belki może wynieść nawet kilkaset złotych miesięcznie, jeśli wybierze ofertę bez górnego progu.

Sprawdź też, czy bank nie miesza w definicji nowych środków. Często za nowe pieniądze uznaje tylko te, które przyszły spoza banku, i to dodatkowo ponad stan konta osobistego z dnia otwarcia promocji. Jeśli masz już w tym samym banku konto osobiste i przelejesz tam oszczędności z lokaty w tym samym banku, nie dostaniesz promocyjnego oprocentowania. Dlatego zanim zdecydujesz się na konkretne konto oszczędnościowe, policz, ile realnie zarobisz na całej kwocie, a nie tylko na pierwszym limicie. Ranking kont oszczędnościowych to dopiero punkt wyjścia, a nie gotowa odpowiedź.

Banki bez limitu czasowego – konta, które nie każą ci uciekać po 3 miesiącach

Znasz to uczucie: zakładasz konto oszczędnościowe, cieszysz się wysokim oprocentowaniem, a po trzech miesiącach dostajesz maila, że stawka spada do symbolicznego 0,5 procent. Banki kuszą nowych klientów promocjami na 3, 6, góra 12 miesięcy, a potem liczą, że zapomnisz przenieść pieniądze dalej. Tymczasem na rynku znajdziesz też banki, które nie bawią się w takie limity czasowe – dają przyzwoite oprocentowanie standardowe od razu, bez konieczności uciekania po kilku miesiącach do kolejnej promocji.

W rankingu kont oszczędnościowych często dominują oferty z bonusami dla nowych klientów, ale one mają haczyk: wymagają wpłaty nowych środków, a po okresie promocyjnym oprocentowanie leci w dół. Lepiej od razu celować w rachunek, gdzie stawka nie jest uzależniona od tego, czy jesteś „nowy” i czy nie ruszasz salda. Niektóre banki oferują oprocentowanie promocyjne na całe konto, ale bez górki, która gaśnie po kwartale – po prostu utrzymują je przez dłuższy czas lub na stałe. To wygodniejsze, bo nie musisz co miesiąc sprawdzać rankingu i przenosić oszczędności z konta na konto, tracąc przy okazji odsetki za dni przelewów.

Zwróć też uwagę na warunki: najlepsze konta oszczędnościowe nie mają limitu wpłat i wypłat, a kapitalizacja odsetek następuje co miesiąc, co realnie podbija zysk. W porównaniu z lokatą, gdzie pieniądze są zamrożone na stałe, konto oszczędnościowe daje elastyczność – możesz dołożyć środki w dowolnym momencie albo wyciągnąć część bez utraty odsetek. Tylko pamiętaj o podatku Belki: od każdej wypłaconej premii bank od razu odprowadza 19 procent do skarbówki, więc licz realny zarobek po opodatkowaniu. Jeśli znajdziesz konto z oprocentowaniem standardowym na poziomie 4-5 procent, które nie wymaga trzymania pieniędzy na koncie osobistym ani spełniania skomplikowanych warunków, to masz spokojną głowę na dłużej.

Gdzie trzymać poduszkę finansową, żeby nie tracić na inflacji ani na dostępie

Konto oszczędnościowe to jedno z tych narzędzi, które powinien mieć każdy, kto trzyma wolne pieniądze na koncie osobistym i traci na inflacji. Problem w tym, że banki kuszą wysokim oprocentowaniem, ale tylko na krótki czas i pod pewnymi warunkami. Gdy spojrzysz na ranking kont oszczędnościowych, szybko zauważysz, że najlepsze konta oszczędnościowe oferują dziś nawet 6-7% w skali roku. Tylko że to oprocentowanie promocyjne obowiązuje zwykle przez 3-4 miesiące i dotyczy wyłącznie nowych środków, czyli pieniędzy, które nie były wcześniej przechowywane w tym banku. Jeśli więc masz już konto osobiste w danym banku, często nie dostaniesz promocji na stare oszczędności.

W praktyce oznacza to, że aby korzystać z wysokich odsetek, musisz co kilka miesięcy przenosić pieniądze między bankami. I tu pojawia się pułapka – wiele promocji wymaga spełnienia dodatkowych warunków, jak minimalna kwota wpłaty, brak wypłat w trakcie okresu promocyjnego czy założenie konta osobistego. Dlatego zanim zdecydujesz się na konkretną ofertę, sprawdź nie tylko oprocentowanie, ale też limit wpłat i wypłat. Niektóre konta oszczędnościowe pozwalają na swobodny dostęp do pieniędzy, inne – jak lokaty – blokują środki na stały okres. Dla poduszki finansowej, którą chcesz mieć pod ręką na nieprzewidziane wydatki, lepsze będzie konto z dzienną kapitalizacją odsetek i bez kar za wypłatę.

Warto też pamiętać o podatku Belki – od każdej zarobionej złotówki odsetek bank odprowadza 19% do fiskusa. Przy oprocentowaniu 6% realnie dostajesz więc około 4,86%. Dlatego nawet najlepsze konta oszczędnościowe nie obronią cię całkowicie przed inflacją, ale na pewno są lepsze niż trzymanie gotówki na koncie osobistym, gdzie zarabiasz 0%. Jeśli masz większą kwotę, np. powyżej 50 tys. zł, możesz rozłożyć ją na kilka kont w różnych bankach, żeby łapać promocje dla nowych klientów i nie tracić dostępu do całości naraz. Systematyczne przenoszenie środków co kwartał to dziś jedyny sposób, żeby wycisnąć z odsetek maksimum bez ryzykowania na giełdzie.

Konta oszczędnościowe dla nowych klientów kontra oferty dla stałych – kto wygrywa w 2026

Zerkałem ostatnio na ranking kont oszczędnościowych i rzuca się w oczy jedna rzecz: banki kochają nowych klientów, a o stałych jakby zapominają. W 2026 roku różnica w oprocentowaniu jest tak duża, że trudno przejść obok niej obojętnie. Standardowe oprocentowanie na koncie oszczędnościowym dla kogoś, kto ma już w danym banku konto osobiste, często oscyluje wokół 2-3 procent. Tymczasem promocje dla nowych klientów potrafią przebijać 7 procent w skali roku. To nie jest drobna różnica, to przepaść, która przy większym saldzie daje realne setki złotych więcej odsetek.

Zastanawiasz się pewnie, dlaczego banki tak robią. Odpowiedź jest prosta: pozyskanie klienta z zewnątrz jest dla nich cenniejsze niż utrzymanie tego, który już leży na koncie oszczędnościowym i rzadko rusza pieniądze. Dlatego w promocji bankowej dla nowych klientów znajdziesz atrakcyjne warunki, ale pod warunkiem, że wpłacisz nowe środki. Czyli takie, które wcześniej nie leżały na żadnym rachunku w tej grupie kapitałowej. Zwykle promocyjne oprocentowanie obowiązuje przez 3-6 miesięcy, a potem spada do standardowego poziomu. I tu zaczyna się gra: po okresie promocji najlepsze konta oszczędnościowe przestają być najlepsze, a ty musisz zdecydować, czy przenosisz pieniądze dalej.

Dla stałych klientów banki przygotowały zazwyczaj niższe oprocentowanie standardowe, ale często bez zbędnych limitów i ograniczeń. Możesz wpłacać i wypłacać środki bez martwienia się o utratę promocyjnych odsetek. Z kolei w ofertach dla nowych klientów trzeba pilnować regulaminu: minimalna kwota wpłaty, maksymalne saldo objęte promocją, zakaz wypłat w trakcie trwania promocji. Zdarza się, że bank nalicza odsetki tylko od kwoty do 50 tysięcy złotych, a nadwyżka leży na standardowym oprocentowaniu. Dochodzi jeszcze podatek Belki, który zjada 19 procent odsetek, więc przy planowaniu oszczędności warto uwzględnić realny zysk netto.

Moim zdaniem w 2026 roku najwięcej zyskują ci, którzy nie boją się rotować pieniędzmi między bankami. Zakładasz konto oszczędnościowe w promocji, korzystasz z wysokiego oprocentowania przez kilka miesięcy, a potem przenosisz środki do kolejnej oferty dla nowych klientów. To wymaga trochę organizacji i pilnowania terminów kapitalizacji odsetek, ale w praktyce daje sporo wyższy zysk niż trzymanie wszystkiego na jednym koncie przez cały rok. Banki liczą na nasze przyzwyczajenie i lenistwo, ale jeśli poświęcisz godzinę na przejrzenie rankingu kont oszczędnościowych i założenie nowego rachunku, możesz realnie podwoić swoje odsetki bez żadnego ryzyka.

Jak nie pomylić konta oszczędnościowego z lokatą maskującą się pod atrakcyjną nazwą

Konto oszczędnościowe i lokata to dwa różne produkty, ale banki często zacierają granice między nimi w nazwach promocji. Możesz trafić na ofertę, która w nagłówku krzyczy „konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 7%”, a w regulaminie okazuje się zamkniętą lokatą na 3 miesiące, do której nie możesz swobodnie wpłacać i wypłacać pieniędzy. Dlatego zanim otworzysz rachunek, sprawdź, czy faktycznie dostajesz elastyczne konto, a nie lokatę terminową w przebraniu. Prawdziwe konto oszczędnościowe pozwala na dowolne wpłaty i wypłaty bez utraty odsetek za cały okres – jedynie za miesiąc, w którym zrobisz przelew, możesz nie dostać bonusu. Lokata natomiast blokuje środki na stałe, a wcześniejsze zerwanie oznacza utratę całości lub części odsetek.

Kolejna pułapka to oprocentowanie promocyjne, które bank oferuje wyłącznie dla nowych klientów i tylko na nowe środki. Jeśli masz już w tym samym banku konto osobiste, a dołożysz do niego konto oszczędnościowe, bank może uznać, że nie kwalifikujesz się do promocji. Wiele rankingów kont oszczędnościowych podaje najwyższe stawki, ale nie zaznacza, że dotyczą one np. pierwszych 50 tys. zł i tylko przez 4 miesiące. Po tym czasie oprocentowanie spada do standardowego, które często jest niższe niż inflacja. Zanim uznasz, że dane konto to najlepsze konto oszczędnościowe na rynku, policz realny zysk po odjęciu podatku Belki i po zakończeniu okresu promocyjnego.

Zwróć też uwagę na limity wpłat i wypłat. Niektóre banki reklamują „nieograniczony dostęp do środków”, ale w praktyce narzucają limit dziennych transakcji lub minimalne saldo, poniżej którego oprocentowanie spada do zera. Jeśli planujesz trzymać na koncie większe oszczędności, upewnij się, że promocja nie dotyczy tylko kwot do określonego pułapu, a nadwyżka leży na standardowym, niskim oprocentowaniu. Czytaj regulaminy, a nie tylko nagłówki – to jedyny sposób, żeby nie wpaść w pułapkę ładnie nazwanej lokaty.

Prosty plan na 12 miesięcy – jak rotować kontami i zawsze zgarniać maksimum odsetek

Załóżmy, że masz dzisiaj 20 000 zł oszczędności. Wkładasz je na konto z oprocentowaniem 7% w promocji dla nowych klientów. Bank nalicza odsetki co miesiąc, po roku masz na koncie około 21 450 zł. Fajnie, ale co dalej? Po 12 miesiącach promocyjne oprocentowanie spada do standardowego 2%, a twoje pieniądze leżą i praktycznie nie pracują. Gdybyś w tym momencie przeniósł całość do innego banku, który oferuje nowym klientom 6%, znowu zarabiasz odsetki jak na początku. Różnica między 2% a 6% na kwocie 20 000 zł to prawie 800 zł w ciągu roku. Właśnie na tym polega rotacja kontami oszczędnościowymi.

Kluczem jest planowanie w cyklu rocznym. Większość promocji bankowych na najlepsze konta oszczędnościowe działa na zasadzie „nowe środki” i trwa od 3 do 12 miesięcy. Zamiast czekać, aż oprocentowanie promocyjne wygaśnie i bank sam obniży ci stawkę, ustaw sobie przypomnienie w kalendarzu na 11 miesięcy od otwarcia konta. Wtedy zaczynasz szukać kolejnej oferty w rankingu kont oszczędnościowych. Sprawdzasz, który bank ma najlepsze warunki dla nowych klientów i czy akceptuje przelewy z twojego obecnego rachunku. Pamiętaj tylko o jednym haczyku: wiele banków wymaga, żebyś nie miał w nich konta przez ostatnie 12 miesięcy. Dlatego warto prowadzić prostą tabelkę, kiedy i gdzie zakładałeś rachunek, żeby nie wpaść w pułapkę braku kwalifikacji.

Nie daj się też złapać na limit wpłat i wypłat. Niektóre konta oszczędnościowe w promocji pozwalają na jednorazowy przelew tylko do 10 000 zł miesięcznie, a inne nie mają żadnych ograniczeń. Jeśli planujesz przelać 50 000 zł z konta osobistego na nowe konto, upewnij się, że bank nie naliczy ci prowizji za przekroczenie limitu. Zdarza się też, że promocyjne oprocentowanie dotyczy tylko środków do określonej kwoty, na przykład do 50 000 zł. Reszta leży na standardowym oprocentowaniu 1%. Dlatego zanim klikniesz „otwórz konto”, przeczytaj regulamin promocji bankowej i zwróć uwagę na definicję nowych środków – często chodzi o pieniądze, które nie pochodzą z tego samego banku. Rotacja co 12 miesięcy to prosty sposób, żeby zawsze mieć odsetki na poziomie 6-7% zamiast marnego 2%, a przy większych kwotach różnica idzie w tysiące złotych rocznie.

Julia Kowalczyk

Julia Kowalczyk

Mentorka młodych dorosłych — o starcie kariery, samodzielności i budowaniu fundamentów na przyszłość.

Poznaj autora →
Następny artykuł · Finanse

Czy opłaca się brać kredyt gotówkowy na spłatę chwilówek? Analiza kosztów i ryzyka

Czytaj →
Wydawca: Wydawnictwo BytePress · kontakt@bytepress.pl