Zin № 28/26 12 lipca 2026
Issue № 28/26
Finanse

Jak założyć IKZE i IKE krok po kroku? Porównanie kosztów i korzyści podatkowych w 2026

Zastanawiasz się, gdzie ulokować oszczędności, żeby po latach nie oddać połowy zysków państwu? IKE i IKZE to dwa narzędzia, które pozwalają legalnie ominąć...

Gdzie tak naprawdę podziać pieniądze, żeby fiskus nie zabrał ci połowy zysków

Zastanawiasz się, gdzie ulokować oszczędności, żeby po latach nie oddać połowy zysków państwu? IKE i IKZE to dwa narzędzia, które pozwalają legalnie ominąć podatek Belki, ale każde robi to inaczej. Jeśli wpłacasz na Indywidualne Konto Emerytalne, nie odliczysz wpłat od podatku, ale przy wypłacie nie zapłacisz nic – ani od zysków, ani od kapitału. W przypadku IKZE (Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego) dostajesz ulgę podatkową już teraz, ale przy wypłacie fiskus zabierze swoją część, choć według niższej stawki. To nie jest więc proste pytanie „co lepsze”, tylko „kiedy wolisz płacić”.

W praktyce wybór sprowadza się do twojej obecnej sytuacji podatkowej. Zarabiasz dużo i płacisz wysoki podatek? IKZE daje ci natychmiastowy zwrot nawet kilku tysięcy złotych. Jeśli jesteś w niższym progu, IKE może być czystszym rozwiązaniem – nie kombinujesz z rozliczeniami, a cały wypracowany zysk idzie do twojej kieszeni. Pamiętaj tylko, że limity wpłat na 2026 rok wynoszą około 23 472 zł dla IKE i 9 388 zł dla IKZE (przy standardowej składce). W 2026 roku te kwoty wzrosną o inflację, więc warto planować z wyprzedzeniem.

Kluczowe jest też to, co kupujesz wewnątrz konta. Samo założenie rachunku w XTB, Boś czy innym domu maklerskim nie gwarantuje sukcesu. Możesz wpłacić pieniądze na IKE i trzymać je w gotówce – wtedy unikniesz podatku od zysków, ale inflacja zje ci realną wartość. Dlatego przy porównaniu IKE i IKZE zwróć uwagę na dostępne instrumenty: ETF-y na GPW, obligacje skarbowe czy fundusze TFI. Jeśli wybierzesz obligacje indeksowane inflacją w ramach IKZE, dodatkowo zabezpieczysz się przed spadkiem siły nabywczej, a ulga podatkowa działa jak natychmiastowa premia na starcie.

Nie daj się zwieść rankingom, które pokazują tylko opłaty za prowadzenie konta. Koszty są ważne, ale decydujące znaczenie ma twoja strategia inwestycyjna i horyzont czasowy. Jeśli masz 20 lat do emerytury, różnica w podatku przy wypłacie z IKZE może być marginalna, a ulga podatkowa teraz pozwoli ci zainwestować więcej. Jeśli planujesz wypłatę za 5 lat, lepsze będzie IKE – nie ryzykujesz, że fiskus weźmie cię przy niższej emeryturze. Wybór między IKE a IKZE to nie kwestia mody, tylko matematyki twoich zarobków i planów.

Dlaczego zakładanie IKE bez IKZE to błąd, który kosztuje cię realne pieniądze

Zakładasz IKE i myślisz, że masz emeryturę z głowy? To tak, jakbyś kupił samochód tylko z jednym kołem. IKE i IKZE to para, która działa najlepiej razem, a pomijanie jednego z tych kont to zostawianie na stole realnych pieniędzy. Różnica między nimi jest prosta, ale kluczowa. IKE daje ci wolność od podatku Belki przy wypłacie, ale wpłacasz tam pieniądze już opodatkowane. IKZE z kolei obniża twój PIT już dziś – wpłacasz brutto, a podatek płacisz dopiero przy wypłacie, i to niższy, bo ryczałtowy (10% w 2026 roku). Łącząc oba konta, zyskujesz podwójną korzyść: odraczasz podatek i unikasz go częściowo, a przy okazji zwiększasz limit wpłat.

Spójrz na liczby. W 2026 roku limit wpłat na IKE to około 23 500 zł, a na IKZE około 10 600 zł. Jeśli masz możliwość odłożenia tych kwot, łącznie to już ponad 34 000 zł rocznie na cele emerytalne. Gdybyś inwestował tylko przez IKE, tracisz szansę na natychmiastową ulgę podatkową. Dla kogoś w drugim progu podatkowym (32%) oznacza to zwrot ponad 3 300 zł z samego IKZE. To nie są drobne – to realny zastrzyk gotówki, który możesz od razu reinwestować. Nie ma tu miejsca na sentymenty: ranking IKE i IKZE powinieneś czytać łącznie, szukając instytucji, która oferuje oba konta z niskimi opłatami i dostępem do tych samych instrumentów, np. ETF-ów na GPW czy obligacji skarbowych.

Większość ludzi popełnia błąd, wybierając tylko jedno konto, bo boi się formalności lub myśli, że to niepotrzebny zachód. Tymczasem to właśnie połączenie IKE i IKZE daje ci elastyczność. Na IKE możesz trzymać akcje i fundusze, które mają rosnąć długoterminowo, bez podatku od zysków kapitałowych. Na IKZE – obligacje lub stabilne ETF-y, które obniżą ci podatek już w momencie wpłaty. W momencie wypłaty, jeśli jesteś w niższym progu podatkowym, ryczałt 10% może być nawet niższy niż stawka Belki (19%). W 2026 roku limity pewnie znów wzrosną, więc im szybciej zaczniesz korzystać z obu kont, tym więcej zyskasz. Nie czekaj, aż rynek cię przekona – policz sam, ile tracisz na samym podatku.

Limity wpłat w 2026: konkretne kwoty, które możesz wrzucić i jak je rozbić na miesiące

W 2026 roku limity wpłat na IKE i IKZE zostały już ogłoszone, więc nie ma sensu czekać z decyzją. Na Indywidualne Konto Emerytalne możesz wpłacić maksymalnie 9 948 zł, co stanowi trzykrotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. W praktyce oznacza to, że jeśli chcesz w pełni wykorzystać ulgę podatkową na IKZE, limit jest wyższy i wynosi 9 948 zł dla osób prowadzących działalność gospodarczą oraz 8 292 zł dla pozostałych. To ważne rozróżnienie, które często umyka w rankingach IKE IKZE, a ma bezpośrednie przełożenie na to, ile realnie odłożysz.

Zastanawiasz się pewnie, jak te kwoty rozbić na miesiące, żeby nie obciążać domowego budżetu. Najprostszym rozwiązaniem jest podzielenie limitu przez 12 – w przypadku IKE daje to około 829 zł miesięcznie. Dla IKZE w podstawowym wariancie to około 691 zł. Możesz też wpłacać kwartalnie, co daje odpowiednio 2 487 zł i 2 073 zł. Jeśli jednak dopiero zaczynasz przygodę z inwestowaniem na rachunku maklerskim, lepiej ustawić stałe zlecenie na mniejszą kwotę, np. 500 zł miesięcznie, i stopniowo zwiększać, gdy zobaczysz, że ryzyko ci nie przeszkadza. Pamiętaj, że limity dotyczą wpłat, a nie samego inwestowania – możesz w ciągu roku dokupić akcje czy ETF za kwotę niższą od rocznego limitu, a nadwyżkę zostawić na koncie jako gotówkę.

Warto też zwrócić uwagę na to, że limity wpłat na IKE i IKZE są niezależne od siebie. Jeśli masz oba konta, możesz w 2026 roku wpłacić łącznie prawie 20 tys. zł, ale pod warunkiem, że nie przekroczysz osobnych progów dla każdego z nich. To istotne przy porównaniu IKE a IKZE, bo jedno konto daje ci zwolnienie z podatku Belki przy wypłacie, ale bez ulgi przy wpłacie, a drugie – odwrotnie. Najlepszym ruchem jest więc rozłożenie środków tak, żeby w pełni wykorzystać oba limity, zwłaszcza jeśli planujesz regularne inwestycje w obligacje skarbowe lub fundusze ETF notowane na GPW.

Close-up of hands holding a red calculator, managing finances with documents and receipts.
Zdjęcie: www.kaboompics.com

Ile dokładnie odzyskasz z podatku przy IKZE w zależności od progu dochodowego

Zastanawiasz się, czy faktycznie opłaca się wpłacać na IKZE? W przeciwieństwie do IKE, gdzie nie dostajesz żadnej ulgi przy wpłacie, IKZE działa jak tarcza podatkowa. Wszystko, co wpłacisz w danym roku, możesz odliczyć od podstawy opodatkowania w zeznaniu PIT. To oznacza, że zwraca ci się część pieniędzy, które normalnie poszłyby do fiskusa. Ile dokładnie? To zależy od tego, w którym progu podatkowym się znajdujesz.

Jeśli zarabiasz tyle, że twoje dochody mieszczą się w pierwszym progu (do 120 000 zł w 2026 roku), twoja krańcowa stawka podatku to 12%. W praktyce oznacza to, że z każdej wpłaconej na IKZE złotówki odzyskujesz 12 groszy. Wpłacając maksymalny limit, który w 2026 roku wynosi 9 623 zł, możesz liczyć na zwrot w wysokości około 1 155 zł. To realna gotówka, którą zobaczysz na koncie po rozliczeniu PIT. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna budować kapitał emerytalny, to solidny zastrzyk, który można od razu reinwestować.

Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy przekraczasz próg 120 000 zł i wchodzisz w drugi próg ze stawką 32%. Tutaj mechanizm działa jeszcze mocniej. Każda złotówka wpłacona na IKZE obniża twój podatek o 32 grosze. Przy maksymalnej wpłacie 9 623 zł zwrot z podatku wynosi już około 3 079 zł. To więcej niż cała składka na ZUS od minimalnej pensji. Dla osób o wysokich dochodach IKZE staje się jedną z najskuteczniejszych dostępnych ulg podatkowych, bo nie ma górnego limitu odliczenia poza samym limitem wpłat.

Warto też pamiętać o jednym haczyku. Pieniądze z IKZE po skończeniu 65 lat są opodatkowane zryczałtowanym podatkiem 10% od całości zgromadzonej kwoty. Nie płacisz podatku Belki od zysków, ale oddajesz 10% od całości. To oznacza, że jeśli jesteś w drugim progu, twoja realna korzyść podatkowa netto wynosi 22 punkty procentowe (32% minus 10%). W pierwszym progu to tylko 2 punkty (12% minus 10%). Dlatego im wyższy dochód, tym bardziej opłaca się maksować IKZE, a przy niskich dochodach warto dokładnie przeliczyć, czy nie lepiej postawić na IKE, gdzie wypłata jest całkowicie wolna od podatku.

Koszty prowadzenia konta, których nie widać w tabeli opłat – na co uważać przy wyborze

Porównując IKE i IKZE, większość osób skupia się na tabelach z prowizjami maklerskimi. To błąd, bo prawdziwe koszty często czają się w miejscach, które na pierwszy rzut oka wyglądają niepozornie. Weźmy na przykład opłaty za przechowywanie papierów wartościowych. Wiele instytucji finansowych, szczególnie tych z tradycyjnym rodowodem, nalicza stałą miesięczną opłatę za prowadzenie rachunku IKE lub IKZE, która waha się od kilku do nawet kilkunastu złotych. Na pierwszy rzut oka to drobne, ale przy wpłatach na poziomie 10-20 tysięcy złotych rocznie, ta kwota potrafi zjeść nawet 1-2% twojego kapitału. W rankingu IKE i IKZE często wygrywają konta z zerową opłatą za prowadzenie, jak u XTB czy w BOŚ, ale uwaga – bywa, że niższa prowizja od zlecenia idzie w parze z wyższym spreadem na ETF-ach, co przy regularnym inwestowaniu może kosztować cię więcej niż standardowa prowizja.

Kolejna pułapka to opłaty za wypłatę środków. W 2026 i 2026 roku, gdy limity wpłat na IKE i IKZE rosną, coraz więcej osób myśli o długoterminowym planie, ale rzadko sprawdza, co się stanie, gdy będzie chciało zamknąć konto przed czasem. Niektóre instytucje, zwłaszcza TFI, pobierają opłaty likwidacyjne sięgające nawet 5-10% zgromadzonego kapitału, jeśli rozwiązujesz umowę w pierwszych latach. To zabija cały sens ulgi podatkowej z IKZE, bo podatek Belki od zysku to maksymalnie 19%, a tu tracisz jeszcze więcej. Dlatego przy wyborze konta maklerskiego czy rachunku w TFI zawsze patrz na regulamin opłat za zamknięcie, nie tylko na tabele z prowizjami od akcji czy obligacji. W rankingu kont IKE i IKZE warto szukać takich, które nie karzą cię za zmianę zdania – to daje swobodę i realnie wpływa na twoje zabezpieczenie emerytalne.

W co realnie inwestować na emeryturę: akcje, ETF-y czy obligacje skarbowe

Gdy już zdecydujesz, że IKE lub IKZE to twój cel, pojawia się pytanie, co konkretnie kupić na tym koncie. Samo założenie rachunku w XTB, Boś czy innym domu maklerskim to dopiero początek. Prawdziwa różnica w zarobkach na emeryturze leży w doborze instrumentów. I tu wracamy do starego dylematu: akcje, które potrafią spaść o 40 procent w dwa lata, czy obligacje skarbowe, które dają pewny, ale niski kupon. W 2026 roku, przy inflacji wciąż odczuwalnej w portfelu, samo trzymanie pieniędzy w bezpiecznych papierach może nie wystarczyć, żeby realnie ochronić siłę nabywczą twoich oszczędności.

Spójrz na to tak: limit wpłat na IKE w 2026 roku to około 22 tysięcy złotych. Jeśli całość wrzucisz w obligacje skarbowe, na przykład dziesięcioletnie, zarobisz może 5-6 procent rocznie. Przy inflacji na poziomie 4-5 procent realny zysk jest bliski zeru. Z kolei fundusze ETF śledzące globalne indeksy, jak MSCI World czy S&P 500, historycznie dają średnio 7-10 procent rocznie w dolarach. Ale uwaga: w krótkim terminie, powiedzmy 3-5 lat, możesz być na minusie. Dlatego kluczowe jest twoje horyzont czasowy. Jeśli do emerytury masz ponad 15 lat, akcje i ETF-y to twój przyjaciel. Jeśli mniej niż 10, obligacje i fundusze inwestycyjne dłużne powinny stanowić większość portfela.

W rankingu IKE i IKZE często wygrywają konta, które dają dostęp do szerokiej gamy instrumentów bez dodatkowych opłat za przechowywanie. Boś czy XTB pozwalają kupować amerykańskie ETF-y, co daje dywersyfikację, której nie zapewni ci żaden polski fundusz obligacji. Pamiętaj też o podatku Belki – na IKE go nie zapłacisz przy wypłacie, ale na IKZE dostajesz ulgę podatkową już teraz, co dla kogoś w wyższym progu podatkowym może być bardziej opłacalne niż późniejsze zwolnienie z podatku. Nie szukaj jednej słusznej odpowiedzi. Zamiast tego zadaj sobie pytanie: ile ryzyka jesteś w stanie znieść, patrząc na wyciąg z konta w dniu, gdy giełda spada o 10 procent. I dopiero potem wybieraj między akcjami a obligacjami.

Konto maklerskie czy fundusze inwestycyjne – co wybrać, gdy nie chcesz grzebać w excelu

Decydując się na IKE lub IKZE, stajesz przed wyborem nie tylko między tymi dwoma kontami, ale też między formą, w jaką ulokujesz pieniądze. Najpopularniejsze opcje to konto maklerskie, które prowadzisz samodzielnie, oraz gotowe produkty oferowane przez fundusze inwestycyjne (TFI) lub towarzystwa ubezpieczeniowe. Różnica sprowadza się do ilości czasu i wiedzy, jakie musisz poświęcić. Jeśli nie masz ochoty spędzać godzin na analizowaniu wykresów i przeliczaniu w excelu, który ETF jest tańszy, gotowe rozwiązanie może być twoim wyborem.

Fundusze inwestycyjne w ramach IKE lub IKZE działają jak automatyczny pilot. Wpłacasz pieniądze, a zarządzający funduszem podejmuje decyzje za ciebie. Nie musisz śledzić notowań ani martwić się o rebalancing portfela. Minusem są koszty – opłaty za zarządzanie potrafią zjeść sporą część zysków, szczególnie przy niskich wpłatach. W rankingu IKE i IKZE fundusze często przegrywają z kontami maklerskimi właśnie przez te ukryte koszty, które w długim terminie robią różnicę.

Z kolei konto maklerskie to pełna kontrola i niższe opłaty, ale wymaga od ciebie samodzielności. Wybierasz akcje, obligacje czy ETF-y, decydujesz, kiedy kupić i sprzedać. To dobra droga, jeśli masz ochotę poświęcić kilka godzin w miesiącu na zarządzanie oszczędnościami i czujesz się pewnie na GPW. Dla osoby, która woli ustawić comiesięczny przelew i zapomnieć o sprawie, lepszym rozwiązaniem będzie fundusz inwestycyjny z limitem wpłat dopasowanym do twojego budżetu. Pamiętaj, że w 2026 i 2026 limity wpłat na IKE i IKZE rosną, więc wybór odpowiedniej instytucji finansowej robi się jeszcze ważniejszy – nie tylko pod kątem opłat, ale też dostępnych instrumentów inwestycyjnych.

Na czym polega haczyk z 10% podatkiem przy wypłacie z IKZE przed emeryturą

Wiele osób patrząc na IKE i IKZE widzi głównie korzyści podatkowe i wyższe limity wpłat. Przy IKZE kusi ulga w PIT – wpłacasz pieniądze, a fiskus zwraca ci podatek od tej kwoty. Problem zaczyna się, gdy chcesz wyciągnąć pieniądze przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Wtedy wchodzi 10% podatek od zgromadzonej sumy, czyli od całości, a nie tylko od zysku. To kluczowa różnica, która sprawia, że dla wielu osób to rozwiązanie przestaje być opłacalne.

Załóżmy, że regularnie wpłacasz na IKZE 8 tysięcy złotych rocznie przez 10 lat. Łącznie wpłaciłeś 80 tysięcy, a dzięki inwestycjom w akcje i ETF na koncie urosło do 120 tysięcy. Jeśli zdecydujesz się wypłacić pieniądze przed emeryturą, zapłacisz 10% od 120 tysięcy, czyli 12 tysięcy złotych. Do tego dochodzi podatek Belki od zysku kapitałowego, który wynosi 19% od różnicy między wypłatą a wpłatami – w tym przypadku od 40 tysięcy, czyli kolejne 7,6 tysiąca. Łącznie fiskus zabiera ci prawie 20 tysięcy. Dla porównania przy IKE, jeśli wypłacisz pieniądze wcześniej, tracisz tylko zwolnienie z podatku Belki, ale nie płacisz dodatkowego 10% podatku od całości.

Dlatego ranking IKE IKZE często pokazuje, że IKZE ma sens głównie dla osób, które są pewne, że dotrwają do emerytury. Jeśli myślisz o wcześniejszym wycofaniu środków, na przykład na zakup mieszkania czy leczenie, IKZE może być gorszym wyborem niż zwykłe konto maklerskie z funduszami ETF. W przypadku wypłaty przed emeryturą z IKZE tracisz nie tylko ulgę podatkową, ale dokładasz dodatkowy podatek. W praktyce oznacza to, że im dłużej trzymasz pieniądze na IKZE, tym bardziej opłaca się czekać do emerytury. Jeśli planujesz wypłatę wcześniej, lepiej rozważyć IKE albo zwykły rachunek inwestycyjny, gdzie płacisz tylko podatek od zysku.

Kiedy wypłata z IKE jest całkowicie bezkosztowa i jak nie stracić tego przywileju

Wielu inwestorów zakłada IKE głównie po to, żeby przy wypłacie nie płacić podatku Belki. I słusznie, bo to największy profit tego konta. Ale uwaga: ten przywilej nie działa automatycznie. Żeby wypłacić pieniądze bez żadnych kosztów, musisz spełnić dwa warunki. Po pierwsze, musisz mieć ukończone 60 lat. Po drugie, twoje oszczędzanie na IKE musi trwać co najmniej pięć lat, licząc od momentu pierwszej wpłaty na konto. Jeśli oba te warunki są spełnione, całość zgromadzonego kapitału, czyli zarówno wpłacone przez ciebie pieniądze, jak i wszystkie zyski z inwestycji w akcje, obligacje czy fundusze ETF, jest zwolniona z 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych.

Problem pojawia się, gdy chcesz skorzystać z pieniędzy wcześniej. Wtedy tracisz ulgę i od wypracowanego zysku zapłacisz podatek Belki w standardowej wysokości. Co gorsza, jeśli zerwiesz oszczędzanie przed upływem pięciu lat, nawet po sześćdziesiątce, twoja wypłata będzie opodatkowana. Dlatego przy planowaniu warto trzymać się tej zasady: im wcześniej założysz konto, tym szybciej minie ten pięcioletni okres. Jeśli zaczynasz w wieku 25 lat, przywilej podatkowy uzyskasz już po pięciu latach, a potem czekasz tylko do sześćdziesiątki. Inaczej jest z IKZE – tam wypłata po 65. roku życia jest opodatkowana zryczałtowanym podatkiem w wysokości 10%, ale za to możesz odliczać wpłaty od dochodu. W IKE nie ma ulgi podatkowej przy wpłatach, ale za to wypłata jest całkowicie wolna od podatku. To kluczowa różnica przy porównaniu IKE i IKZE.

Pamiętaj też o limitach wpłat. W 2026 roku maksymalna wpłata na IKE to 21 582 zł, a w 2026 roku limit wzrośnie do około 22 500 zł (ostateczna kwota będzie znana w czerwcu). Jeśli wpłacisz więcej, nadwyżka zostanie opodatkowana przy wypłacie. Dlatego trzymaj się tych kwot. Najprościej uniknąć błędu, zakładając konto w sprawdzonym domu maklerskim, który sam pilnuje limitów. W rankingu IKE często przodują XTB i Boś, bo oferują niskie opłaty i szeroki wybór ETF-ów. Niezależnie od tego, czy wybierzesz akcje, obligacje skarbowe czy fundusze inwestycyjne, najważniejsze to nie ruszać pieniędzy przed czasem. W przeciwnym razie zamiast bezkosztowej wypłaty dostaniesz rachunek od skarbówki.

Prosta ścieżka zakładania konta od zera: dokumenty, terminy i pierwsza wpłata bez zbędnego klikania

Zastanawiasz się nad założeniem IKE lub IKZE, ale obawiasz się, że to skomplikowana biurokracja? W praktyce cały proces sprowadza się do kilku prostych kroków, które zajmą ci najwyżej kwadrans. Nie potrzebujesz do tego wizyty w banku ani sterty papierów – większość instytucji finansowych, od XTB przez Boś po TFI, pozwala założyć konto całkowicie online. Wystarczy dowód osobisty, numer PESEL i telefon komórkowy. Część firm poprosi też o zgodę na przetwarzanie danych w celach podatkowych, ale to standard przy każdym rachunku maklerskim.

Kluczowy moment to pierwsza wpłata. Limit na IKE w 2026 roku wynosi około 23 tysiące złotych, a na IKZE nieco ponad 8 tysięcy – te kwoty będą nieco wyższe w 2026 roku, więc warto śledzić komunikaty Ministerstwa Finansów. Pamiętaj, że na IKE wpłacasz pieniądze już po opodatkowaniu, a przy wypłacie unikasz podatku Belki. IKZE działa odwrotnie: dostajesz ulgę podatkową w zeznaniu rocznym, ale przy wypłacie zapłacisz podatek według skali, chyba że wypłacisz środki po 65. roku życia i spełnisz warunek pięciu lat oszczędzania – wtedy stawka wynosi 10%.

Gdy konto jest aktywne, nie musisz od razu wybierać konkretnych instrumentów. Możesz wpłacić gotówkę i spokojnie przeanalizować ranking IKE i IKZE, porównać opłaty za prowadzenie oraz koszty transakcji. Większość platform nie nalicza prowizji od samego przelewu – pieniądze leżą na rachunku, dopóki nie zdecydujesz się na akcje, obligacje skarbowe, fundusze ETF czy jednostki uczestnictwa TFI. To twoja decyzja, czy chcesz iść w stabilne obligacje, czy w bardziej ryzykowne akcje z GPW. Najważniejsze, żebyś nie zwlekał z pierwszym przelewem – rok podatkowy liczy się od stycznia, a im wcześniej zaczniesz, tym więcej czasu masz na wykorzystanie rocznego limitu wpłat.

Julia Kowalczyk

Julia Kowalczyk

Mentorka młodych dorosłych — o starcie kariery, samodzielności i budowaniu fundamentów na przyszłość.

Poznaj autora →
Następny artykuł · Finanse

Test i ranking: Najlepsze konta oszczędnościowe z oprocentowaniem powyżej inflacji w 2026 – porównanie ofert banków

Czytaj →
Wydawca: Wydawnictwo BytePress · kontakt@bytepress.pl